O mnie
W mojej rodzinie jesteśmy jak wiedźmy
Dziedzictwo, przekazywane z pokolenia na pokolenie, jak zaklęcie. Moja prababcia szyła dla całej rodziny przez jedną noc. Babcia szyje do dziś. Mama też. W domu nadal stoi stuletni Singer z 1909 roku – stary jak opowieści, które przechowuje w szwach.
Swoją pierwszą rzecz – torbę uszyłam w liceum. Była krzywa i miała rzep po złej stronie – ale była moja. I wystarczyła, żebym się zakochała.
Odgrzebałam maszynę mamy, włączyłam ją i… zaczęło się.
Nie kursy, nie szkoły – działanie. Samodzielne, uparte, czasem po omacku. Ale z pasją, której nic nie mogło zgasić.
Pierwszy gorset uszyłam, zanim jeszcze rozumiałam, ile może znaczyć dla kogoś, kto go nosi.
I od tamtej pory szyję nie po to, żeby było „ładnie”. Szyję, żeby było prawdziwie.
Choć korzenie miałam w pasji, rozsądek podpowiadał coś innego. Poszłam na studia, zdobyłam tytuł inżynierki technologa żywności i przez kilka lat rozwijałam rodzinną firmę – browar rzemieślniczy. Pracowałam na pełnych obrotach.
A wieczorami… siadałam do maszyny. To był mój sposób na odreagowanie dnia.
Dotarło do mnie, że nie jestem w stanie (i nie chcę) pogodzić tych dwóch rzeczy.
Pandemia tylko przyspieszyła to, co i tak już dojrzewało: decyzję.
Odeszłam z bezpiecznego etatu i postawiłam wszystko na jedną kartę.
Nie być dłużej częścią cudzego planu – tylko twórczynią własnego.
Dziś prowadzę Rememo — pracownię, w której szyję gorsety na miarę, indywidualnie dla każdej klientki.
Wszystko dzieje się w mojej pracowni. Pracuję głównie z klientami, które szukają czegoś więcej niż gotowego rozmiaru
z metki: gorsetu zaprojektowanego pod ich konkretną sylwetkę i pomysł.
Każdy mój projekt powstaje od zera: od szkicu, przez konstrukcję, aż po ostatni
szew. Wszystko w mojej pracowni, z europejskich materiałów, bez pośpiechu.
Robię to sama, od początku do końca – tak po prostu wolę pracować 😉
12
lat profesjonalnego szycia gorsetów
setki
uszytych gorsetów
1
miejsce w rankingu najpiękniejszych gorsetów na blogu Koseatra.com w 2019 roku
Dlaczego warto wybrać Rememo?
- Polska produkcja w całości w moich rękach
- Gorsety szyte na miarę ciała i indywidualnych potrzeb
- Proces twórczy jako współpraca - Ty mówisz, ja projektuję
- Elastyczność i skupienie na detalach
-
Kontakt bezpośredni - zawsze rozmawiasz ze mną, nie z zespołem obsługi
- Stały rozwój warsztatu - kursy, nowe techniki, nowe materiały
- Uczciwe podejście do jakości i procesu - bez drogi na skróty
